Albercik

Bez kategorii

W dniu 19.01.2015 roku pożegnaliśmy naszego ukochanego, najlepszego przyjaciela Alberta. Był z nami od zawsze ! Od początku istnienia naszej przychodni. Był przy nas, był przy naszych pacjentach, był przy ich właścicielach. Wszyscy znali Albercika, gdy znikał z poczekalni większość pytała gdzie jest kot bez nogi…. wtedy znikał na chwilę, teraz odszedł na zawsze…. Przybył do nas już w wieku około 15 lat, przeżył z nami kolejnych 7 lat, ale w naszych sercach zostanie do końca !!! Nie pozostaje nam nic innego jak wierzyć, że kiedyś się spotkamy……

„On wróci…”

Zapłacz
kiedy odejdzie, 
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło
ale nie w górę;
patrz nisko i – może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko…

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę:
On w r ó c i…
…Choć może w innym futerku.